Jeśli żyjemy w dużym lub średnim mieście można czasem odnieść wrażenie, iż nie mam chwili wytchnienia, za każdym razem gdzieś odbywa się remont albo przebudowa. Tak się nieszczęśliwie składa, że przekleństwem naszego pięknego kraju nad Wisłą są drogi i wszystko co z nimi związane. Dodatkowo mamy taką dziwna praktykę, a w zasadzie nie my tylko władze lokalne w wielu miastach, miejscowościach, że łatamy dziury nawet gdy cała jezdnia wymaga remontu, zanim dojdzie do wymiany całego odcinak drogi prawdopodobnie musi nastąpić odpowiedni liczba prób łatania uszkodzonej nawierzchni. Remont drogi to tylko jeden typ uciążliwości jak towarzyszy miejskiemu życiu. Kolejny irytującym drogowym przypadkiem jest moda na ronda w każdym mieście w związku z czym przebudowie ulegają dawne skrzyżowania co zwiększa zakorkowanie dróg. Następną uciążliwością są przebudowy i remonty startych budynków w środku miasta i towarzyszące temu wszech obecne rusztowania i kłęby unoszącego się wszędzie pyłu. Wiadomo remonty się zdarzają i budowy także, ale niestety problem z odpowiednim planowaniem remontów w naszym kraju jest niedostrzegany, gdzie w krajach wysokorozwiniętych tak gdzie projekty tzw. inteligentny miast są już urzeczywistniane, remonty wielu obiektów grupuje się odpowiednio w czasie tak aby zmniejszyć ich uciążliwość dla mieszkańców.


